Sesja w szklarni – plener Anety i Przemka

Plener traktuję jako specyficzną kategorię fotografii ślubnej. Wśród najczęściej wybieranych przeze mnie miejsc na zdjęcia ślubne są te związane z przyrodą, gdzie króluje matka natura oraz te związane z architekturą, wytworem rąk ludzkich. Sesja w szklarni łączy ze sobą te dwa światy. Fotografowanie w opuszczonej szklarni to nieszablonowy pomysł i obietnica oryginalnej sesji ślubnej. Staram się robić zdjęcia, które mimo upływu czasu, pozostaną piękne. Ważne jest dla mnie by miejsce pasowało do stylu i charakteru fotografowanej pary młodej. Kiedy Aneta i Przemek poprosili mnie o ślubne zdjęcia w szklarni, nie mogłem odmówić.

Plener ślubny w opuszczonej szklarni

Aneta i Przemek nie zdołali jeszcze ochłonąć po swoim weselu w Leśnej Chacie. Tym lepiej dla mnie. Lubię fotografować młode pary, które w dniu ślubu i niedługo po nim są pełne emocji i uczuć. Stara szklarnia to idealne miejsce na sesję.

Szklana konstrukcja na uboczu zapewnia intymną atmosferę i magiczny klimat. Jako fotograf doceniam fakt, iż niezależnie od pory roku, sesja w szklarni zawsze wychodzi dobrze. Im bliżej zachodu słońca, tym atmosfera gęstnieje. Łagodne światło przelewa się i przenika przez szkło i rośliny, tworząc miękki obraz rzeczywistości. Te warunki usposabiają młodą parę do okazywania miłosnych gestów i szczerości przed obiektywem. W takiej scenerii fotografowałem Anetę i Przemka.

Sesja plenerowa – inspiracje w szklarni

Metalowa konstrukcja, lekko już pordzewiała, wypełniona płycinami ze szkła wprowadza geometryczny podział. To świetne tło do zdjęć. Ruiny często budują poczucie tęsknoty i tworzą romantyczny nastrój. Fotograficzna sesja w szklarni pasuje do wielu par.

Pod dziurawym dachem mogłem przyglądać się spojrzeniom zakochanych, w których była i tęsknota, i spełnienie. Za obiektywem (swoją drogą to też szklana konstrukcja) widziałem kochającą żonę i dumnego męża.

Plenerowa sesja w szklarni – wady i zalety

Sesja w szklarni to propozycja na zdjęcia dla par, rodzin i nie tylko. Opuszczone miejsca, związane z atmosferą tajemnicy działają na wyobraźnię. Surrealistyczny krajobraz, fantastyczne światło to nie wszystko.

Sesja w szklarni – wady

Zdjęcia ślubne to nie tylko piękna historia w kadrach. Podczas pleneru ważne jest bezpieczeństwo moje (fotografa) i zakochanej pary. Opuszczona szklarnia to miejsce niebezpieczne! Nigdy nie wiadomo, kiedy z góry może spaść szklana tafla. Ponadto rozbite na podłożu szkło na stanowi niebezpieczeństwo dla stóp.

Czy jest na to jakaś recepta? Póki co żadna sesja w szklarni nie skończyła się źle. Jak to robię? Po pierwsze – zdjęcia staram się wykonywać sprawnie. Po drugie – dbam o ciszę i staram się nie hałasować. Po trzecie – jeżeli to możliwe, ustawiam moich modeli w miejscach, gdzie jest mało szyb lub dużo zieleni porastającej dach. No i nie każda szklarnia jest w złym stanie, tylko te opuszczone.

Sesja w szklarni – zalety

W sieci można znaleźć mnóstwo sesji w opuszczonych szklarniach. Sam zrobiłem już kilka takich plenerów z różnymi parami i rodzinami. Mimo to, te zdjęcia są niezwykłe i mnie urzekają. Największą zaletą jest gra świateł. Niezależnie od pory dnia można znaleźć miękkie światło. Po drugie – romantyczny nastrój i poczucie izolacji, spokoju. Sesję w szklarni można przeprowadzić nawet podczas deszczu, bo przecież jest dach!

Jeżeli uważnie zobaczycie, jak wygląda ślubna sesja w szklarni, dalsze argumenty nie będą potrzebne. Te fotografie bronią się same!

Opuszczona szklarnia

Industrialna konstrukcja o rdzawej barwie kontrastująca z zielenią flory to niezapomniany krajobraz. Szkła, z upływem czasu ubywa, w jego miejsce pojawiają się pędy krzewów, drzew, pnączy i mchy. Kiedyś w szklarni uprawiano rośliny użytkowe, paradoksalnie dziś to miejsce opanowane zostaje przez dzikie drzewa, które budują magiczny nastrój. Niektóre z nich przebijają przez dach.

Mimo niezwykłości miejsca, pamiętam, że to tylko tło dla ukazania tego co najważniejsze – relacji pary młodej na fotografii. Gdy przed obiektywem staje prawdziwie zakochana para młoda, pełna emocji, tło zdjęć schodzi na drugi plan. W przypadku Anety i Przemka miałem i piękną zakochaną parę i niesamowicie klimatyczne miejsce.

Oddając gotowe zdjęcia Anecie i Przemkowi, mam nadzieję, że wręczyłem małe dzieła sztuki dla wielkich serc.

Opuszczona szklarnia Puławy – gdzie znaleźć?

Na koniec nagroda dla wytrwałych – lokalizacja opuszczonej szklarni! Najlepiej we własnym zakresie organizować poszukiwania miejsca na plener. Warto rozglądać się po swojej okolicy. Czasem to co niezwykłe jest tuż obok nas. Sam znalazłem już kilka szklarni na terenie województwa lubelskiego. Jedna z nich, najbardziej popularna stara szklarnia, znajduje się w Puławach – link.

Precyzyjnie mówiąc, chodzi o miejscowość Leokadiów. Jest to miejsce przed Puławami (jadąc od Radomia), tam gdzie droga wojewódzka 874 łączy się z drogą ekspresową S12, przy sygnalizacji świetlnej. Po drugiej stronie szklarni znajduje się zatoczka, na której można zaparkować auto. [koordynaty GPS51.398793575190666, 21.82670174444723]

Leave a Reply