Sesja w lesie – narzeczeni Ola i Przemek

Narzeczeńska sesja w lesie to świetna okazja do pokazania piękna ludzkiej relacji oraz zamknięcia w kadrze emocji i ulotnych chwil. Lubię fotografować w naturze. Narzeczeni mają większą swobodę przed obiektywem i wspólnie mogą doświadczyć czegoś nowego. Para zakochanych, fotograf i las. Naturalne dźwięki i czyste powietrze dobrze usposabiają do narzeczeńskiej sesji w lesie.

Sesja w lesie – dobry pomysł na zdjęcia?

Tak! Odpowiedź przychodzi mi o tyle łatwo, że las i natura to moja pasja. Wychowałem się w rodzinie leśników, od dzieciństwa chodziłem na spacery po lasach, parkach i rezerwatach, wiem czemu wilk wyje w księżycową noc i czemu ryś tak szczerzy zęby rad.

Tak jak różni są ludzie, tak różne są lasy. Zwyczajne, a piękne bory sosen rosnących na piasku, brzozy wśród kęp statecznych bagien, potężne dęby czy spokojne olchy nad jeziorem – piękno lasu ma wiele obliczy. Miałem to szczęście, że razem z narzeczonymi: Olą i Przemkiem, w ciągu jednej sesji poznaliśmy je wszystkie. Zapraszam na spacer po lesie…

Jak się przygotować do sesji w lesie?

Plenerowa sesja w lesie to – zmienne warunki pogodowe, obecność owadów i przemierzanie terenu. Ważnym aspektem sesji fotograficznej w lesie jest przygotowanie się na okoliczności natury. Tam gdzie jeziora, rzeki czy bagna, zabieram ze sobą skuteczny środek na insekty (mugga lub ultrathon). Warto też pamiętać o butelce czystej wody. To wybawienie w upalne, letnie dni w lesie. Wygodne buty to kolejna rzecz na liście. Sam noszę wygodne trampki lub trekki (w zależności od pogody).

Narzeczonym i zakochanym parom polecam zabierać zapasowe obuwie: jedna para do zdjęć, druga do chodzenia (czasem jedna para spełnia obie funkcje). Jeżeli chodzi o ubiór, zalecam stonowane barwy i unikanie krzykliwych wzorów, tak by nie płoszyć zwierząt. Ola i Przemek przygotowali sobie bardzo ładne i dopasowane ubrania: jasne, lekkie i przewiewne. Less is more!

Zdjęcia zakochanych w lesie – pomysły

Wiele osób szuka pomysłu na sesję plenerową w lesie (narzeczeni, pary młode czy nawet fotografowie) i próbuje sobie odpowiedzieć na pytanie: skąd wziąć pomysły na sesję w lesie? Odpowiedź jest (nomen omen) naturalna. Z obserwacji przyrody! Nie trzeba dużo myśleć, wystarczy wsłuchać się w szum drzew, śpiew ptaków. Nie ma dwóch takich samych lasów, mimo że część z nich ma podobny skład gatunkowy. Sesja w lesie to szerokie kadry na tle ściany lasu, intymne portrety wśród liści drzew, miłosne gesty wśród zarośli jeżyn.

Zdjęciowa sesja w lesie to fotografie przy szorstkich pniach drzew, wśród gęstych zarośli, połaci strzępiastych paproci czy na leśnej polanie. Wywrócone drzewa nie tylko odsłaniają swoje korzenie, tworząc baśniową scenerię, ale same w sobie mogą być miejscem, gdzie zakochani mogą usiąść i się przytulić.

Podczas sesji narzeczeńskiej w lesie z Olą i Przemkiem, już na początku trafiliśmy pod olchowe korony. Ostre światło, przefiltrowane przez liście było miękkie i tworzyło magiczny klimat. Pędy z liśćmi i małymi szyszkami stanowił naturalną ramę zdjęć. Podczas gdy zakochana para się przytulała, ja ukryty pomiędzy drzewami, mogłem zatrzymywać czas i uczucia w kadrze.

Jak wygląda sesja w lesie?

Kilkaset metrów dalej, natrafiliśmy na wspaniały zakątek – wysokie drzewa stanowiły ściany, drewniana kładka była stylową podłogą, nieduży mostek budował romantyczny nastrój. Na początku sesji narzeczeńskiej, staram się ustawić swoich modeli. Są to raczej drobne rady niż sztywne pozy. Stawiam na naturalność i to co autentyczne w relacji. Niektóre pary lubią się tulić, inne głaskać, inni po prostu trzymając się za ręce, patrzą sobie w oczy. Narzeczeńska sesja w lesie to emocje i szczerość, z mojej strony wystarczy kilka podpowiedzi.  A czasem wystarczy po prostu zostawić parę samej sobie, patrzeć i robić zdjęcia.

Światło słoneczne stawało się coraz bardziej miękkie, podobnie jak zakochani. Ola i Przemek byli romantyczni kształtowali charakter narzeczeńskiej sesji w lesie. Intymna gra subtelnych gestów dłoni i iskrzących spojrzeń jest nie do wyuczenia – to przejaw szczerej relacji i miłości zaręczonych. Serce mi rosło, gdy w obiektywie widziałem autentyczne emocje i szczęście.

Narzeczeńska sesja zdjęciowa – inspiracje

Podczas sesji dla zakochanych dbam o atmosferę zaufania i intymności. Fotografując, zabiegam o naturalność i autentyczność relacji. Znajduje to swój praktyczny wymiar w tym, że stawiam na gesty par. Nie ustawiam narzeczonych, a jedynie podpowiadam. Przejawem tej szczerości w zdjęciach narzeczeńskich są emocje, radosne i zakochane oczy, muśnięcia dłoni, spotykające się ze sobą usta na chwilę przed pocałunkiem. Lubię ten klimat sesji i wiem, że las i natura temu sprzyjają. Jest coś w tym, że głęboko w sercu mamy wpisaną tęsknotę do przyrody.

Matka natura pomaga mi podczas zdjęć. Nie używam rekwizytów. Fakt, że sesja fotograficzna odbywa się w lesie, zupełnie mi wystarcza. Naturalny las to idealne tło dla pięknej i szczerej relacji narzeczonych. Lubię włosy lekko rozwiane lub dotkliwie targane wiatrem. Długie, rozwiane włosy to efekt świeżości na zdjęciach. Rośliny tworzą epickie krajobrazy, karmią wyobraźnię i tworzą najlepszą scenerię do zdjęć. Flora to nie tylko feeria barwnych kwiatów i soczyste trawy. Narzeczeńska sesja w lesie nie udałaby się bez bujnych koron drzew, mozaiki kory, miękkości mchów i szpilek sosnowych. Natura jest doskonałą inspiracją.

Podczas fotografowania Oli i Przemka dopisała pogoda, miejsce i światło słońca, ale przede wszystkim sami zakochani. Przyjemnie się fotografuje prawdziwą miłość. Sesja w lesie była bardzo udana pod względem przygodowym i powstałych zdjęć.

Sesja w parku – lubelskie

Fotografia zakochanych i sesja w lesie to dla mnie radość. Dla Oli i Przemka szczęściem jest wzajemna obecność i relacja. Potwierdzały to ostatnie zdjęcia. Przemek wziął Olę na barana i tak spacerowali razem z szerokimi uśmiechami, szeroką drogą polną.

Wracając do miasta, zatrzymaliśmy się pośród pól, przed samą tabliczką z napisem Włodawa. Para była nieco zmęczona. Słońce chyba też, bo świeciło coraz mniej intensywnie. Nie odpuściliśmy. Rozległe pola fioletowych kwiatów, pośród nich narzeczeni, skąpani w świetle zachodzącego słońca. Ostatni epizod sesji dla zaręczonych to była kropka nad i!

Jeżeli spodobały Ci się narzeczeńska sesja w lesie, sprawdź jak fotografuję inne pary!

ZOBACZ również moje pozostałe
Sesje narzeczeńskie

Kilka tygodni później, gdy pracowałem jako fotograf ślubny, zaskoczyłem się i bardzo ucieszyłem, widząc w salonie u panny młodej zdjęcia z naszej sesji narzeczeńskiej w lesie. To dla mnie ważne osobiste wyróżnienie!

Leave a Reply